Nuda jest ostatnia rzeczą, jakiej życzy sobie reklamodawca, bez względu na to, jaką branżę reprezentuje. Spoty reklamowe muszą czymś się wyróżniać, by nie zginąć w reklamowej papce kolejnych bloków reklamowych, które po jakimś czasie zlewają się odbiorcy w jedno. Warto przedstawić zalety produktu. A przynajmniej te najbardziej istotne, bo przecież ze względu na ograniczenia czasowe nie jesteśmy w stanie wskazać odbiorcy wszystkich zalet naszego produktu czy usługi (pamiętajmy, że czas antenowy kosztuje- i to sporo, a przecież również za studio nagrań trzeba zapłacić). Dobra jest tzw. metoda marchewki i kija.